Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaliczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaliczenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, lutego 17, 2015

Zaliczyłam L3 On line!

Udało się :) Dziś dostałam list od Parellich, że zaliczyłam L3 On line. Poniżej moje oceny poszczególnych aspektów savvy. Niektóre oceny są dość słabe, ale rozumiem, dlaczego - wiele rzeczy na nagraniu poszło nam znacznie gorzej, niż w rzeczywistości. Cieszę się jednak, że w naszej słabej formie (mieliśmy praktycznie 1,5 miesięczną przerwę w pracy no i pogoda + podłoże były nienajlepsze) nadal bawimy się na poziomie L3 :) Teraz czas na Liberty!




poniedziałek, lutego 09, 2015

Zaliczenie L3 wysłane

Wysłałam dziś zaliczenie L3 On line. Mam nadzieję, że wystarczy, jeśli nie to będę próbować znowu. Poniżej filmik, który ostatecznie poszedł (inny niż ten w poprzednim poście).


czwartek, czerwca 12, 2014

Podejście pierwsze

Dziś udało nam się nagrać pierwsze podejście do zaliczenia L3 on line. Oczywiście wszystko poszło znacznie gorzej niż zwykle, upuściłam chyba ze dwa razy carrot sticka, cały czas plątałam się w linę, co mi się zazwyczaj nie zdarza itd. Dlatego zawsze warto zrobić kilka podejść do zaliczenia, bo stres człowieka zjada i wszystko idzie nie tak :)

Bawiliśmy się tym razem wieczorem, żeby nie było gorąco, ale za to zaatakowały hordy komarów (co dobrze widać na filmie), więc powiedzmy, że warunki nie były idealne do skupienia się. Dżamal nie chciał stać spokojnie, bo gryzły go komary, w dodatku cały czas się nakręcał. Większość rozgrzewki zajęło mi przekonanie go, że istnieje coś poza galopem. Podczas Okrążania zaczęłam stosować technikę, którą widziałam ostatnio na filmie z Patem: jeśli koń idzie za szybko albo traci połączenie (czyli np. ciągnie za linę), to trzeba odangażować mu zad. Dżamal dosyć szybko załapał o co chodzi i kiedy lekko patrzyłam na zad, zwalniał, a wtedy pokazywałam, że ma iść dalej, tylko tym wolniejszym tempem i faktycznie się trochę uspakajał. Przejścia w dół szły nam ogólnie strasznie, ale za to do wyższych chodów bez problemu. Udało nam się zrobić kilka pięknych zmian kierunku z lotną zmianą nogi w galopie :)

Później zrobiliśmy schemat Przeszkód (Obstacles Pattern). Prosiłam Dżamala o skoki przez beczkę i kłodę, chody boczne wzdłuż kłody (tu sam zaproponował nad kłodą zamiast obok), wchodzenie na podest, przechodzenie przez plandekę i turlanie piłki do mnie. Potem Gra w Zaprzyjaźnianie z piłką i prowadzenie do tyłu za ogon. Tutaj trochę nam nie wyszło skręcanie, koń się lekko zdezorientował. Za to schemat Ósemki i Fali wyszły naprawdę super!

Marcin (który mnie filmował) mówił, że trudno mu było mieć cały czas w kadrze zarówno mnie, jak i konia, ponieważ ta lina jest naprawdę długa. Ale wydaje mi się, że wszystko w miarę widać. Na filmie nie ma wprowadzania do przyczepy, bo jeszcze pracuję nad zdobyciem jakiejś do nagrania.



wtorek, maja 27, 2014

Zabawy na wolności są super!

Zgodnie z planem dziś bawiłam się z Dżamalem na wolności. Najpierw trochę pobawiliśmy się na linie, dla rozgrzewki oraz żeby poćwiczyć to, czego nauczyła nas Julia. Później poszliśmy do roundpenu. Postanowiłam wypróbować nowe wiadomości, które mam po obejrzeniu filmów do Liberty z poziomu 3 i 4. 

Pat mówi, że najważniejsza rzecz w zabawach na wolności to kontrola zadu. Jeśli tracimy połączenie z koniem, to właśnie poprzez odangażowanie zadu możemy je odzyskać. Jeśli to nie wystarcza, musimy pobawić się w Catching Game (Grę w łapanie). Muszę powiedzieć, że mam zupełnie niezłą kontrolę zadu, trochę gorzej z przyciąganiem. To bardzo przydaje się np. przy chodach bocznych, bo jeśli pozwolimy, żeby koń za bardzo odszedł od nas przodem, może sobie zupełnie pójść ;) Wtedy właśnie przydaje się dobre odangażowanie zadu.

Zrobiliśmy w sumie sporo ćwiczeń, które widziałam na filmie, bo chciałam sprawdzić na jakim jesteśmy etapie. Muszę powiedzieć, że test wypadł nadspodziewanie dobrze - udały nam się nawet początki okrążania na bliskim dystansie. Poza tym były chody boczne - ode mnie i do mnie. Ode mnie szły świetnie, nawet bez płotu było nieźle. Gorzej z chodami do mnie, to jeszcze wymaga nieco pracy, zwłaszcza, że podpatrzyłam u Pata trochę inny sposób trzymania carrot sticka i muszę Dżamala do tego przyzwyczaić. Robiliśmy też stick-to-me i raz wyszło nawet w galopie. Co prawda koń zaczął jakieś próby podskubywania w tej zabawie, ale przestawianie przodu tu pomogło. Super szło cofanie za ogon, na bardzo lekką fazę. Zrobiliśmy też ósemkę w stępie i w kłusie - w stępie było super, w kłusie trochę słabiej.

Uświadomiłam sobie dwie rzeczy dzięki obejrzeniu płyty z Patem. Po pierwsze, że na wolności możemy już spokojnie robić rzeczy z poziomu 4. Po drugie (ważniejsze), że podczas zabaw na wolności bardzo ważne jest równoważenie zabaw. Innymi słowy jeśli robimy dużo ćwiczeń na przyciąganie (draw), musimy je zrównoważyć ćwiczeniami na prowadzenie (drive), inaczej koń będzie na nas właził. Dobrym przykładem jest stick to me - po tym ćwiczeniu warto robić dużo przestawiania przodu, żeby zrównoważyć to, że koń ma iść blisko nas. Muszę na to zwracać większą uwagę, bo może to być przyczyna części moich problemów.

Wygląda na to, że czas zrobić listę rzeczy, potrzebnych do zaliczenia L3 Liberty :) Obowiązkowe elementy to:
  • Prowadzenie konia samymi dłońmi. Nie powinno być problemu, ale jeszcze poćwiczę.
  • Przejścia. Działają nieźle, ale też do przećwiczenia.
  • Schemat Okrążania w kłusie z przejściami i zmianą kierunku. Zmiana kierunku do przećwiczenia.
  • Schemat Ósemki w stępie. W stepie spoko, spróbuję poćwiczyć w kłusie.
  • Podest. Dziś spróbowałam i koń wszedł bez szczególnego namysłu.

Z listy self assessment mam trochę więcej do "odhaczenia", ale będę powoli to uzupełniać. Najtrudniejszy może być spin, muszę się dokładniej przyjrzeć jak to się robi.

Droga do zaliczenia L3 - plan działań

Czas zacząć na poważnie myśleć o zaliczeniu L3. Na razie On line, w drugiej kolejności Liberty. Freestyle prawdopodobnie zajmie mi więcej czasu.

Jeśli chodzi o self assessment (to lista zadań, które trzeba umieć zrobić ze swoim koniem żeby sprawdzić, czy osiągnęło się właściwy poziom umiejętności), to nie jest źle. Brakuje mi tylko wyciągania języka (ale jesteśmy tego blisko), prowadzenia za grzywę (już trenowaliśmy, ale nadal wychodzi tak sobie), 6-10 Okrążeń w galopie (ostatnio zaczęło się poprawiać po lekcji z Julią i zastosowaniu nowych strategii), 2-4 okrążenia w kłusie i galopie bez zmiany chodu (w kłusie bez problemu, pracujemy nad galopem) oraz skakania pojedynczej beczki (jesteśmy na dobrej drodze). Chody boczne nad beczką nie działają, ale nad kłodą owszem, więc powiedzmy, że ten punkt zaliczamy :)

Na zaliczenie muszę nagrać 10 minut filmu, podczas którego należy zawrzeć kilka obowiązkowych zadań (w dowolnej kolejności), mając konia na długiej linie lub lassie (ja będę robić na lassie). Są to:

  • Ekstremalna Gra w Zaprzyjaźnianie. Tutaj chciałabym zrobić dwie rzeczy, czyli odbijanie piłki na koniu oraz pakowanie w plandekę. To drugie musimy trochę poćwiczyć, bo jeszcze nie ma pełnego rozluźnienia.
  •  Prowadzenie za ogon. Tu nie ma problemu, wychodzi nam ładnie, choć oczywiście jeszcze do przećwiczenia.
  • Przejścia. Podczas poprzedniej lekcji z Julią uczyłam się robić je poprawnie i dostałam teraz informację, że udało się je poprawić.
  • Wejście na podest. Działa super. Gorzej z zejściem, koń się czasem zacina ;)
  • Załadowanie do przyczepy. Nie powinno być problemu, tylko muszę załatwić przyczepę, bo w stajni nie mamy.
  • Gra w Okrążanie. Tu do przećwiczenia galop, pracuję nad tym od dawna i jest coraz lepiej. Zdecydowanie do poprawy.
  • Schemat Fali. Idzie nam bardzo dobrze, ale chciałabym robić go z większej odległości. Do poćwiczenia.
  • Schemat Toru Przeszkód. To nam wychodzi nieźle, ale do poćwiczenia.
Jak widać ogólnie nie jest źle. Zamierzam kontynuować to, co robiłam na lekcji z Julią, aż skakanie przez beczki nie będzie wielkim problemem (w kłusie i w galopie). Ostatnio nad tym pracowałam i są postępy, w dodatku Okrążanie samoistnie zaczęło się poprawiać :) Druga sprawa to plandeka, ale to nie powinien być większy problem. Resztę zadań mam opanowaną, ale chcę jeszcze przećwiczyć, żeby wyszło jak najlepiej. W końcu to zaliczenie ma być dla mnie, więc muszę być zadowolona z efektów i pewna, że jestem przygotowana i na nie zasługuję. 

Poza tym chcę popracować więcej nad Liberty, bo trochę je zaniedbuję, a to bardzo fajna sprawa. No i oczywiście jazda, ale tutaj nie zamierzam się spieszyć.

środa, sierpnia 15, 2012

Zaliczone L2!

Dostałam dziś maila z informacją o tym, że zaliczyłam L2 Freestyle i tym samym mam zaliczony cały poziom 2. Za jakiś czas powinien do mnie przyjść certyfikat i niebieski string :) Poniżej moje oceny:


niedziela, lipca 15, 2012

Zaliczenie L2 Freestyle i pierwsza jazda na Dżamalu



Obóz na Anka Rancho

Za mną 2 tygodnie na Anka Rancho, gdzie występowałam w charakterze instruktorki i lektorki j. angielskiego. Dużo się działo, było męcząco, ale bardzo sympatycznie. Przyjemnie jest patrzeć, jak dzieci i młodzież uczą się rozmawiać z końmi i naprawdę zależy im na tym, żeby relacja była na pierwszym miejscu. Mamy nawet uczennicę, która nie wiedziała, co to jest ogłowie i wędzidło, mimo, że już rok czy 2 lata jeździ konno na Anka Rancho :)

Całe dnie mieliśmy wypełnione. Z powodu upałów wstawaliśmy o 6 rano, od 7 do 9 robiliśmy zajęcia z końmi, czyli zabawy z ziemi i z siodła (a raczej z grzbietu, bo dziewczyny jeździły na oklep). Po śniadaniu była teoria, czyli wykłady o naturalnym jeździectwie, później zazwyczaj puszczałyśmy jakiś film Parelli, żeby dziewczyny mogły zobaczyć, jak wygląda PNH w profesjonalnym wydaniu :) Po obiedzie prowadziłam angielski, gdzie uczestniczki poznawały słownictwo, które powinno im pomóc podczas oglądania materiałów Parelli. W ramach tych zajęć nakręciłyśmy również 2 filmy (jeden z jednym turnusem, drugi z drugim), które niedługo wrzucę na bloga. Po południu robiłyśmy symulacje, czyli 7 gier i schematy bez koni, a z użyciem ludzi. Dzięki temu dziewczyny miały szansę przećwiczyć wszystko "na sucho" i lepiej opanować sprzęt. Na późniejszym etapie obozu zamiast symulacji bawiły się samodzielnie z końmi na linie lub nawet na wolności.

Przyjemnie był patrzeć, jak w ciągu tych dwóch tygodni dziewczyny robią ogromne postępy, a konie zaczynają same przychodzić do nich na pastwisku (przez cały czas każda bawiła się z tym samym koniem). Carrot stick przestawał przeszkadzać, lina mniej się plątała (a niektóre przeszły nawet na długą linę), konie reagowały na niższe fazy i bardziej się starały, dziewczyny stawały się bardziej asertywne i zachowywały się jak prawdziwi przywódcy. Jestem pewna, że większość po tych 2 tygodniach bez problemu mogłaby zaliczyć L1 (a jedna nawet nagrała zaliczenie). 

Ciekawie było obserwować uczennicę, która przyjechała do nas z własnym koniem - Lewopółkulowym Ekstrawertykiem po przejściach, który był na początku mocno w prawej półkuli. Carrot stick zdecydowanie kojarzył mu się z batem i 2 dni zajęło nam wygranie Friendly Game. Kiedy już jednak koń przekonał się, że nie zamierzamy go skrzywdzić, wszystko zaczęło samo wychodzić, a jego lewopółkulowe zachowanie wszystkich bawiło (wciągał savvy string jak spagetti).

W międzyczasie starałam się znaleźć czas i siłę na własny rozwój, czyli zabawy z Dżamalem i jazdę na Grotesce. Udało mi się codziennie pobyć trochę z końmi, wsiadłam na Dżamala w siodle 2 razy, z czego drugi raz jeździłam 5 minut stępem :) Jutro wrzucę film, dokumentujący to ważne wydarzenie. 

Poza tym nagrałam zaliczenie L2 z siodła na Grotesce! Namówiłam również Ankę na nagranie zaliczenia L2  Freestyle (mogłaby spokojnie zaliczać L3, ale musiałaby trochę więcej poćwiczyć), także może niedługo obie będziemy miały niebieskie savvy stringi :)

środa, września 28, 2011

L2++ Passed!

Dostałam dziś świetną wiadomość - zaliczyłam audition L2 On Line na 2++! Część kryteriów mam nawet na 3, a chody boczne nawet na 3+. Dżamalkowi należy się wiadro marchewki (może tez jedną zjem z radości).

Poniżej dokładna rozpiska z ocenami różnych aspektów mojego savvy oraz komentarz oceniającego:

Dla osób nieznających angielskiego tłumaczę komentarz:
Świetna robota, Katarzyno! Ty i Dżamal mieliście fantastyczny początek. Jesteś naprawdę blisko poziomu 3. Jedyne, co zostało do pokazania, to galop. Bardzo podoba mi się to, że wspierasz jego pomysły i masz podejście "To ja też!" . Potrafisz również dać mu czas do namysłu, żeby domyślił się, co sugerujesz! Chętnie obejrzę twoje kolejne dokonania!

niedziela, sierpnia 21, 2011

Podejście do zaliczenia L2 On line

Dziś nagrywałam zaliczenie L2 On Line. Niestety film wyszedł za długi, następnym razem ustawimy też inaczej kamerzystę. Może koń też będzie chciał bardziej współpracować :P Wrzucam film, który udało się nagrać, jako ruchomą ilustrację naszych zabaw z Dżamalem. Oczywiście, kiedy jest obecna kamera, wszystko wychodzi trzy razy gorzej niż zwykle...